Architektura Grecji czyli słów kilka o greckim designie

Architektura Grecji, czyli wpis którego miało nie być.

U niektórych ludzi podróże znajdują się bardzo wysoko na liście priorytetów. U mnie jest raczej odwrotnie, bowiem satysfakcjonuje mnie dwutygodniowy urlop gdzieś za granicą (wiecie, palma, szum morza – te sprawy!) i pomniejsze wycieczki po kraju w ciągu roku. W zupełności mi to wystarcza. W związku z powyższym nie pretenduję do miana podróżnika. Tak się jednak złożyło, że tegoroczny urlop i jeden z poprzednich udało mi się spędzić na greckich wyspach – Krecie i Korfu. Zachwyciło mnie tam kilka rzeczy, którymi chciałabym się z Wami podzielić w dzisiejszym wpisie.

Jako, że tematyka bloga nie obejmuje tematów podróżniczych powiem Wam czego z tego wpisu się nie dowiecie. Nie dowiecie się jakie formy podróży do Grecji polecam, jaki wybrać nocleg, gdzie szukać tanich linii lotniczych oraz co warto tam zwiedzić. Dowiecie się natomiast co nieco o greckim designie i stylu budowy budynków publicznych i prywatnych oraz aranżacji przestrzeni.

Kreta – Chania

Kolory

Według mnie, to co najbardziej przyciąga w greckiej architekturze (pomijając tą starożytną, która ma piękne kolumny i jest dosyć bogato zdobiona) to kolory. Elewacja budynku w kolorze pudrowego różu, a dachu w kolorze chabrowym? Zielone okiennice i bordowa elewacja domu? Nie ma problemu! Tam wygląda to naturalnie, bynajmniej ani nie pretensjonalnie ani dziecinnie. Spróbujcie tylko użyć takich kolorów w Polsce… na pewno wasz sąsiad popuka się w głowę 🙂 Mnie osobiście gracka gama kolorystyczna zachwyca i urzeka!

Kreta – Chania

Zauważyłam, że dla Grecji charakterystyczne są dachy w jasnych kolorach, białych, piaskowych, czasem w kolorze cegły. Spowodowane to jest na pewno dużą ilością słońca bo jak wiadomo, ciemne kolory przyciągają promienie słoneczne, a Grekom jest już i bez tego wystarczająco gorąco :). U nas raczej nikt nie pokusiłby się o zrobienie sobie dachu w białym kolorze, chociaż fantazję w tym temacie również mamy, bowiem widziałam ostatnio dom w kolorze fuksji i nie był to bynajmniej dom publiczny 🙂 Jak to mówią, są gusta i guściki…

Kreta – Chania

Korfu – Kerkyra (Corfu Town)

Styl budowy

Kolumny, kolumienki. Wszechobecne, wszędobylskie. Praktycznie żadna budowla, czy to prywatny mały domek, czy też monumentalna budowla (i to nie tylko te starożytne) nie mogą się obejść bez kolumn. Jedne bardziej zdobione inne zupełnie proste. Bardzo często występują w towarzystwie wszelkiej maści łuków i podcieni. Po kolorach są zdecydowanie jednym z bardziej charakterystycznych elementów greckiej architektury.

Korfu – Kerkyra (Corfu Town)

Korfu – Kerkyra (Corfu Town Old Fortress) 

Korfu – Kerkyra (Corfu Town)

Dekoracje

Dla Grecji (szczególnie wysp) charakterystyczne jest niskie budownictwo. Nie spotkałam się tam z żadnymi drapaczami chmur czy nawet wysokimi blokami – króluje zdecydowanie niska zabudowa. Mnie osobiście się to bardzo podoba, bo wprowadza taki swojski klimat, jeszcze nie skażony tym zachodnioeuropejskim nowoczesnym rozwojem. Jeśli mowa o “swojskości” klimatu, wprowadza go niewątpliwie mnogość roślin oraz dodatków wystawianych przed sklepami. Bardzo lubię greckie uliczki znajdujące się w małych miejscowościach, które są tak wąskie, że ledwo jedna osoba jest w stanie się zmieścić. Każda taka uliczka zwykle doprowadzała mnie do jakiegoś ciekawego zaułku, pięknego domu lub ciekawie zaaranżowanego sklepu. Bardzo często wyobrażałam sobie, że kryje się za nimi jakaś tajemnica… bo co mnie czeka na końcu tej drogi?

Kreta – Chania

Korfu – Kerkyra (Corfu Town)

Mówiąc o architekturze Grecji i jej designie na pewno nie można pominąć typowych greckich dekoracji, takich jak amfory, wszelkiego rodzaju wazony stylizowane na antyczne, talerze z malowidłami greckich bogów czy też figurki greckich herosów. Zarówno sklepy z pamiątkami jak i sklepy z lokalnym rzemiosłem oferują całą gamę takich dekoracji, tak aby każdy mógł wziąć kawałek Grecji ze sobą. Jedne kiczowate, inne całkiem dekoracyjne ale nie mniej jednak inne i ciekawe.

Kreta – Chania – sklep z lokalnym rzemiosłem

W tym wpisie starałam się pokazać na co zwróciłam uwagę będąc w Grecji i co mnie zachwyciło. To drobiazgi, które mnie urzekły jak choćby klimatyczne wąskie uliczki, wiecznie uśmiechnięci i pomocni ludzie, kierowcy autobusów, dla których światła sygnalizacji i rozkład jazdy są wyraźnie niepotrzebne i zaburzają ich naturalny rytm dnia, czy też pięćdziesiąt rodzajów wciśnięcia klaksonu, z których każde oznacza co innego (inne na powitanie inne na ostrzeżenie kogoś o zagrożeniu), sprawiły że podróżowanie po greckich wyspach było przyjemne i na pewno będzie co wspominać.

Dajcie znać czy Wy również lubicie grecki design i architekturę, tak różną od polskiej. Podoba Wam się, czy jednak wolicie architektoniczne rozwiązania w innym stylu?

Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce!