Biurko DIY, czy o tym jak przygotować sobie inspirujące miejsce do pracy

Wpis z serii Do It Yourself, czyli o tym jak z nudnego czarnego biurka zrobić fajne i inspirujące miejsce do pracy.

Jak już kilkakrotnie razy wspominałam (chyba ze sto..) mieszkam w małym mieszkaniu. Małe mieszkania mają to do siebie, że pomimo, iż człowiek się stara, z ilością dostępnej powierzchni raczej nie wygra. W takim przypadku ilość mebli jest raczej ograniczona. BARDZO OGRANICZONA.

Co zrobić jeśli mieszkanie nie jest z gumy a my koniecznie chcemy mieć jakieś swoje miejsce do pracy? Chociażby tak małe żeby postawić laptopa i kubek z kawą?

Ano kupić małe biurko (filozof się znalazł). Ja na szczęście kupować nie musiałam, gdyż biurko było już w domu, konkretnie zajmował je mój Mąż. Co zrobić jeśli mamy biurko w domu, a ktoś inny go używa? Hm. Zabrać jak nie będzie go w domu :D. Oczywiście żart, Małżonek oddał małe biurko ale dostał w zamian duży stół, który nijak się w sypialni zmieścić nie chciał, a w kuchnio-salonie już jak najbardziej – sytuacja win-win.

Spadki z dobrodziejstwem inwentarza mają to do siebie, że nie zawsze i nie do końca są takie jakbyśmy chcieli. Konkretnie biurko było czarne i nijak nie chciało się wpasować w ogólną kolorystykę sypialni. Opcje były trzy.

  1. polubić,
  2. przemalować,
  3. okleić.

Wybrałam bramkę numer trzy! Efekty w dalszej części posta 🙂

Najpierw jednak zobaczcie z czym przyszło się zmierzyć.

Na zdjęciu czarnobrązowe biurko Micky z Ikea. Moje biurko było całkowicie czarne, ale jak widać został ten kolor wycofany z oferty sklepu (oczywiście zapomniałam zrobić zdjęcie “przed” – mea culpa).

Tak na marginesie, o prawach autorskich do zdjęć produktowych (jak to powyżej) napisałam tutaj. Jeśli interesuje, Was ten temat to zachęcam również do zapoznania się z moim wpisem o tym, jak wykorzystywać zdjęcia na blogu.

Wracając do metamorfozy biurka, postanowiłam go oklejać, gdyż wymyśliłam sobie, że chce go mieć w kolorze.. marmuru :D. Człowiek ma jakieś takie dziwne ciągotki do luksusu :D. Okleina za parę złotych kupiona na Allegro, ładne gałki do mebli, et voila. Zrezygnowałam z wpisu o tym, jak dokładnie okleić biurko, gdyż jest to proste jak budowa przysłowiowego cepa. Okleinę przycinamy na wymiar, przyklejamy i wygładzamy żeby nie było “bąbelków”. Gotowe.

A efekt? Sami oceńcie. Nie każdemu musi podobać się motyw marmuru, zawsze można wybrać okleinę w innym, pasującym do naszego wnętrza kolorze. Można również pokusić się o pomalowanie biurka, osiągniemy wtedy zupełnie inny efekt. Możliwości jest wiele.

Tak na marginesie wspomnę, że planuję jeszcze kilka zmian w moim domowym “biurze”, w postaci lepszej organizacji szuflady i dodaniu kilku dekoracyjnych elementów, dlatego na pewno pojawią się jeszcze wpisy z tej kategorii. Jednak w dzisiejszym wpisie chciałam się skupić jedynie na metamorfozie biurka.

Dajcie znać jak Wy organizujecie swoje miejsca pracy! Macie biura w domu czy tylko w pracy? A może lubicie pracować z laptopem na kolanach z salonowej kanapy? Koniecznie napiszcie o tym w komentarzach! 

Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce!