Organizacja w kuchni

Organizacja w kuchni, czyli jak “ucywilizować” szafkę z przyprawami.

Kumin, oregano, bazylia… a to chyba wygląda na zioła prowansalskie, prawda? W sumie to nie wiadomo bo zawartość opakowania dawno już rozsypała się w szufladzie, oznaczenie na opakowaniu wyblakło bo zasadniczo zapomniałaś, że tam w ogóle jest. Znajome?

Zawsze staram się ułatwiać sobie życie jak mogę. Na przykład przez dobrą organizację. Ostatnio opowiadałam o tym jak skutecznie pozbyć się zalegających stosików dokumentów i zorganizować domowe akta, a dziś na tapet biorę kuchenną organizację szuflady z przyprawami.

Jak widzisz na zdjęciu powyżej w mojej szufladzie z przyprawami znajdują się również dodatki do owsianki. Jak się nie ma co się lubi to…. się do tego dąży 🙂 Oczywiście moim kuchennym marzeniem (mam nadzieję, że uda mi się go zrealizować w kuchni w naszym domu) jest odrębna szuflada na dodatki do owsianki/serków/jogurtu (skreśl niepotrzebne), odrębna na przyprawy potrzebne do gotowania oraz odrębna szafka spiżarniana, gdzie mogłabym trzymać na przykład mąkę czy też bułkę tartą. Niestety w obecnie wynajmowanym mieszkaniu z uwagi na ograniczoną przestrzeń musiałam te rzeczy połączyć.

Jak widzisz nawet ich połączenie nie sprawiło, że zrobił się bałagan lub nie wiadomo gdzie co jest. Kwestia dobrego rozplanowania i odpowiedniego oznaczenia.

Etykiety.

Skoro już o oznaczeniu mowa…. uznałam, że wszystkie te pudełeczka i słoiczki lepiej będą wyglądały opisane. Nie będę się musiała zastanawiać czy te zioła to na pewno tymianek czy też może kminek, którego nie znoszę (a z moim szczęściem na pewno trafiłabym na kminek). Oznaczenie zdecydowanie ułatwia życie zarówno mnie jak i mojemu Mężowi.

Praktyczna porada: etykiety na przyprawy “zalaminuj”, tak aby mogły Ci dłużej służyć.

Etykiety, które widzisz na zdjęciu spokojnie możesz wykonać samodzielnie lub pobrać od ulubionej blogerki (zapewniam Cię, że niejedna stworzyła swoje autorskie etykiety, którymi za darmo dzieli się na blogu – wystarczy poszukać). Jak zapewne wiesz w kuchni się gotuje.. a jak się gotuje to na pewno się brudzi, choćbyś nie wiadomo jak się starała. Jak uniknąć zniszczenia etykiet? Zalaminować. Jeśli nie masz dostępu do profesjonalnej usługi laminowania, nic straconego. Może nauczysz się czegoś od dzieci chodzących do szkoły? 🙂

O czym mówię? O oklejeniu etykiet najzwyklejszą przeźroczystą taśmą. Dlaczego od dzieci? A jak myślisz w jaki sposób najmłodsi radzą sobie ze sprawdzianami? Robią ściągi, a że nie chcą aby się zniszczyły – oklejają je taśmą.*

Eureka normalnie 🙂

Koszyczki.

Wiecie co mnie jeszcze denerwuje w takiej szufladzie z przyprawami? To, że co chwilę jest ona zabałaganiona i brudna. Bo niedokładnie dokręciłaś tę przyprawę w efekcie czego wysypała się cała jej zawartość, orzeszki wypadły, a mąka… wszyscy wiemy jak jest z mąką 🙂 Jak temu zaradzić? Prawdopodobnie nie ma idealnego sposobu ale żeby chociaż trochę zminimalizować skutki katastrofy polecam zaopatrzyć się we wszelkiej maści koszyczki. Posłużą jako świetne narzędzie do zgrupowania produktów, nawet jeśli jakaś przyprawa Ci się przypadkowo wysypie – łatwiej wyczyścić pojedynczy koszyczek, niż całą szufladę.

 

To są moje sposoby na ułatwienie sobie życia i organizację szuflady z przyprawami. A jak Wy organizujecie swoją kuchnię? Dajcie znać czy wpis był przydatny 🙂 

Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce!

Interesuje Cię tematyka organizacji? Zapraszam do zapoznania się z wpisem o:

  1.  Organizacji szafy,
  2. Organizacji dokumentów. 

*Ja ściągać nigdy w szkole nie umiałam, bo zawsze wydawało mi się, że na pewno WSZYSCY na mnie patrzą, ale ściągi kilka razy zdarzało mi się robić. Wprawdzie nigdy nie myślałam, że przyda mi się to prędzej w kuchni niż na sprawdzianie z geografii, nie mniej jednak taki jest właśnie tego efekt 🙂